Uwaga na rekomendację S

25 października 2011

 

 

 

Kiedy o kryzysie nawet nie myśleliśmy polityka kredytowa banków zmierzała w stronę udzielania jak największej ilości kredytów i obie strony – kredytobiorcy oraz banki były zadowolone. Banki, ponieważ ich obroty z każdym dniem rosły, kredytobiorcy, ponieważ mogli kupować mieszkania, samochody, nieruchomości, których za własną gotówkę nigdy by nie kupili. Wtedy możliwy był nawet w miarę szybki kredyt hipoteczny. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że cały rynek mieszkaniowy trzymały kredyty hipoteczne udzielane na ich budowę oraz zakup przez klientów indywidualnych domów oraz mieszkań. Kryzys sprawił, że nagle wszystko się zmieniło. Deweloperzy przestali budować, bo nie mieli na to środków, kupujących było jak na lekarstwo, bowiem banki nie kredytowały również klientów indywidualnych. Praktycznie szybki kredyt hipoteczny też przestał funkcjonować na tym rynku. Ale nie tylko o najlepszy w miarę szybki kredyt hipoteczny teraz trudniej, banki znacznie ograniczyły jego zakres, a także zaostrzyły warunki przyznawania kredytów. Ale to nie wszystko, bowiem w górę poszły również wszelkiego rodzaju opłaty bankowe, podniesione zostały także marże. Nic więc dziwnego, że koszty kredytów znacznie wzrosły, mimo to zapotrzebowanie na kredyty mieszkaniowe było i nadal było duże. W końcu gdy banki zaczęły łagodzić swoją politykę kredytową, a w ostatnim okresie nawet uatrakcyjniają swoje oferty, między innymi poprzez zmniejszanie marż, rezygnując z części opłat bankowych oraz rezygnując z prowizji, do akcji wkroczyła komisja nadzoru finansowego ze swoją rekomendacją T. Teraz jest już znacznie trudniej o jakiekolwiek kredyty i na rynku kredytów o wiele mniejszy jest już ruch. A będzie jeszcze mniejszy jeżeli od 2012 roku wejdzie w życie rekomendacja S, która jeszcze bardziej zaostrzy zasady ich udzielania. Przede wszystkim banki naliczając zdolności kredytowe swoich klientów będą przyjmować, że muszą kredyty spłacić najpóźniej w przeciągu 25 lat i nie dłużej ani roku. Tymczasem aż 65 procent kredytów branych w ostatnim kwartale znacznie przekraczało tę granicę. Mało tego należy też pamiętać, że rekomendacja S zmniejszy również limit obciążenia dochodów gospodarstw domowych obsługa zobowiązań kredytowych udzielonych w obcej walucie do 42 procent zarobków – teraz 65%. W związku z tym o w miarę szybki kredyt hipoteczny już teraz jest trudno. W 2012 roku takich kredytów już nie będzie.