Lokata jest słowem

25 lutego 2013

Lokata jest słowem, które oznacza swego rodzaju inwestycje. W kontekście bankowym lokatą nazywamy depozyt czyli li określoną sumę pieniędzy, którą w banku lokuje klient tak zwany depozytariusz.

W ramach takiej relacji klient – bank, klient otrzymuje od banku procent, który po pewnym czasie wyciągany jest ze zdeponowanej wcześniej kwoty. Zapraszamy do lektury. Lokata bankowa cieszy się od początku swojego istnienia ogromnym powodzeniem.

Klienci masowo wpłacają do banku kwoty, czyli głównie swoje oszczędności i później wypłacają zysk. Są wśród nas również i takie osoby, które wpłacają na depozyt bardzo wysoką kwotę na przykład wygraną w konkursie i żyją jedynie z otrzymywanego od banku procentu. Jest to dzisiaj powszechne zachowanie. Służy do tego na przykład lokata rentierska, która polega na tym samym co zwykła lokata, ale bank umożliwia dopłaty i wypłaty w każdym momencie. Lokaty bankowe w ciągu ostatnich kilku miesięcy przeżyły prawdziwe perturbacje. Otóż okazało się, że zniknęły z rynku lokaty o dziennej kapitalizacji odsetek. Dodatkowo oprocentowanie lokat stało się co najmniej śmieszne. Niektóre banki zbłaźniły się nawet do tego stopnia, że reklamują w telewizji lokaty o oprocentowaniu na poziomie … 2%!

Na relatywnie dobre warunki depozytów mogą dzisiaj natomiast liczyć przedsiębiorcy, którzy znowu są doceniani przez instytucje finansowe jako źródło kapitału. Lokaty bankowe dla klientów korporacyjnych, inaczej firmowych są tak skonstruowane aby klient mógł negocjować warunki . Im wyższy depozyt tym wyższe prawdopodobieństwo, że klientowi uda się cokolwiek ugrać na lokacie.

Klienci indywidualni muszą się póki co zadowolić depozytami na poziomie maksymalnie 6%. W momencie kiedy zwiększeniu ulegną stopy procentowe to i kondycja lokat bankowych  znacznie się wzmocni.