Emerytura przyszłości

30 listopada 2011

Wreszcie zaczęto brać się za  polski system emerytalny, który już od wielu lat źle funkcjonuje, a emerytura jaką w przyszłości otrzymać ma polski emeryt może być nawet niższa niż świadczenia emerytalne obecnych emerytów.

Problem tylko w tym, czy są to takie działania na jakie od dawna czekają przyszli emeryci. Wrzawa jaka przed wyborami podniosła się na temat zmian w systemie emerytalnym trwa do dziś, ale po wyborach jakby ucichła. Pamiętamy jednak, że najgłośniej krzyczeli politycy. Rządowi ogłaszającemu zmiany i obniżenie składki do ofe, opozycyjni politycy krzyczeli najgłośniej nie mając żadnego pomysłu na przyszłe emerytury. A krzyczeli dla samego krzyku. Przecież wybory były za pasem i dobrze jest sobie pokrzyczeć na obóz przeciwnika.

Tak czy inaczej zmiany już mamy i czekamy teraz na efekty oraz na spełnienie obietnic, że emerytura polskiego emeryta będzie już na przyzwoitym poziomie. Tymczasem jak wynika z danych ZUS w 2010 roku na emerytury przechodziliśmy już w znacznie starszym wieku niż wcześniej. Ale nie wszyscy, bowiem jak wiemy nadal pokutują przywileje emerytalne służb mundurowych, górników i żołnierzy. Mało tego nawet rolnicy przechodzą na emeryturę o 5 lat wcześniej niż ubezpieczeni w ZUS. Najwcześniej, bo już po 15 latach pracy na emerytury mogą odejść żołnierze oraz funkcjonariusze i później nadal najczęściej pracują zawodowo zabierając pracę innym, młodszym od siebie pracownikom. Projekt rządowy jest taki, aby teraz dobrać się tym preferencyjnym emeryturom do skóry.

– Na szczęście powstał projekt, który później został zatwierdzony przez dwie izby parlamentarne i wprowadzony w życie. Zmiany dotyczą przede wszystkim obniżenia składki emerytalnej z 7,3% do 2,3%, zapisywania pozostałych 5% na utworzonych konta w zus, i powolnego podnoszenia składki do ofe do 3,8%. Czy tym działaniem zwiększymy swoje szanse na wyższe emerytury? Rządowy pomysł ma nadal wielu przeciwników, którzy dość ostro się temu sprzeciwiają, tylko, że klamka już zapadła. Rządowi zarzuca się, że zamierza łatać dziurawy budżet pieniędzmi przyszłych emerytów.

Ale wiele jest głosów popierających zmiany. PiS natomiast nadal forsuje swój projekt, aby każdy dorosły obywatel miał prawo wyboru czy chce oszczędzać w ofe czy też w zus. Wydaje się, że jest to właściwie postawione pytanie, ponieważ Polacy są wolnymi ludźmi i powinni mieć prawo wyboru. Mam dopiero 35 lat  i moja emerytura to jeszcze daleki głos przyszłości. Ale nie mam zamiaru liczyć tylko na nasz skostniały system emerytalny i mam zamiar składać również pieniądze na indywidualnym koncie – powiedział jeden z przyszłych emerytów.