Dzienna kapitalizacja odsetek

6 października 2011

Lokaty antybelkowe to ostatnio trend wśród inwestorów. Powodem powodzenia tego rodzaju oszczędzania jest dzienna kapitalizacja odsetek, dzięki której skutecznie omijamy podatek Belki. Owe lokaty istnieją na rynku od lat, jednak nie wszyscy rozumieją ich działanie. Nasi analitycy przyjrzeli się im bliżej.

Podatek od zysków kapitałowych został wprowadzony 9 lat temu przez Ministerstwo Finansów. Wprowadził go ówczesny szef tego resortu Marek Belka. Od jego nazwiska wziął się popularny podatek Belki. Na czym polega fenomen lokat, które nie uwzględniają tej należności? Formuła wyliczania podatku jest dość skomplikowana. W pierwotnej wersji podatek wynosi 19% kwoty zysków. Przy wyliczaniu „Belki” w pierwszej kolejności należy zaokrąglić kwotę odsetek do pełnych zer.

Dopiero wtedy możemy odliczyć 19%.  Prze kilka lat podatek Belki spędzał sen z powiem inwestorom, którzy chcieli pomnożyć swój kapitał na lokacie. Dzięki sprytnym bankierom, udało się jednak ominąć przykry obowiązek. Zauważyli oni, że ów wzór jest wadliwy. W sytuacji, kiedy zdeponowana kwota wypracuje mniej niż 2,50 zysku to wartość podatku wyniesie 0 PLN. Aby skutecznie ominąć podatek, należało więc rozbić zyski na mniejsze wartości. Kapitalizacja dzienna stała się dzisiaj standardem wśród ofert bankowych. Dzięki takiemu rozwiązaniu cały zysk z powierzonych funduszy trafia na nasze konto. Częstym zabiegiem jaki przeprowadzają banki jest porównywanie zysku z lokat tradycyjnych w porównaniu z lokatami z dzienną kapitalizacją odsetek. Przedstawiają one zestawienia, w których porównują średni zysk z obydwu lokat.

Może to być mylące z tego względu, że jeżeli bank oferuje 7% w sakli roku, gwarantując jednocześnie ominięcie podatku Belki, to możemy być zdziwieni jedynie 5,5 % zyskiem. Należy więc dokładnie przeanalizować temat oprocentowania z uwzględnieniem wysokości inflacji. Jest to czynnik warunkujący nasz przyszły zysk.