Ceny rosną

14 września 2011

Zapewne wszyscy zainteresowani branżą kredytową pamiętają, że kiedy na początku 2007 roku weszła w życie ustawa o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania, specjalnego zainteresowania tym tematem raczej nie było. Ceny mieszkań rosną, ale nikt się tym nie przejmuje. Przede wszystkim dlatego, że  w pierwszym okresie jej funkcjonowania warunki preferencyjne nie były zbyt atrakcyjne, a poza tym wtedy kredyt mieszkaniowy nie był problemem. Z pewnością o taki kredyt było wtedy łatwiej niż obecnie.
Na początku 2007 roku o kredyt mieszkaniowy nie był zbyt wielkim problemem, a warunki kredytowania nie były jeszcze tak surowe jak obecnie i oprocentowanie  było jak na owe czasy dość atrakcyjne. Jednakże w połowie 2007 roku Polskę dopadł kryzys i banki diametralnie zmieniły swoją strategię kredytową. Zaostrzone zostały warunki kredytowe, podniesiono prowizje i marże, zaostrzono obliczanie zdolności kredytowej klienta, a warunkiem uzyskania kredytu mieszkaniowego był wkład własny, zaostrzone warunki oraz jego ubezpieczenie. Nic więc dziwnego, że niemal natychmiast zwiększyło się zainteresowanie kredytami z dopłatami.
Wszyscy marzą o własnych czterech ścianach, jednak ceny mieszkań nas nie zachęcają do kupna. Dlatego ratunkiem najczęściej jest kredyt.
Na stronie marketu finansowego można nie tylko wiele dowiedzieć się o kredytach mieszkaniowych i zasadach kredytowania, ale także o rynku mieszkaniowym, jakie nieruchomości deweloperzy oraz spółdzielnie mieszkaniowe przygotowały dla swoich klientów. W markecie finansowym dostępne są także dość szczegółowe analizy oraz występujące trendy na rynku mieszkaniowym oraz rynku kredytów mieszkaniowych i hipotecznych, a także wiele innych informacji nie mniej interesujących. Nie tylko kredyty mieszkaniowe i hipoteczne interesują internautów, potencjalnych klientów wspomnianych banków. Ale także, a może przede wszystkim, zwykłe kredyty konsumpcyjne, o które teraz tak trudno.